Granice tolerancji

Uważam, że jestem osobą tolerancyjną. W ogóle nie przeszkadza mi u innych kolor skóry, włosów, pochodzenie, wyznanie, poglądy, orientacja seksualna, wykonywany zawód, itp. Ale jeśli ja akurat skończyłam wieszać na balkonie świeże, czyste i pachnące pranie, a sąsiadka właśnie wtedy postanowiła wyjść sobie na papieroska na balkon tuż obok… to niestety, ale właśnie w tym miejscu moja tolerancja się kończy!

Żyjemy w ciekawych czasach, w których tolerancja mniejszości powoli zaczyna zamieniać się w nietolerancję większości. W czasach, w których wolność jednych, jest uciążliwa dla innych. Wszystko powinno mieć swoje granice. Tolerancja i wolność również. Dlaczego? Bo żyjemy razem, na jednej planecie, w jednym społeczeństwie, oddychamy tym samym powietrzem i wspólnie dzielimy jedną przestrzeń. Jeśli więc chcemy żyć razem, w jednym miejscu i nie pozabijać się nawzajem, to nie możemy pozwolić sobie na brak jakichkolwiek reguł. One muszą być. A granicę wolności i tolerancji powinna wyznaczać tak trywialnie prosta i oczywista rzecz, jak kultura osobista.

Jeśli istnieje coś, co jest zupełnie niezgodne z moimi poglądami, ale nie szkodzi to ani mi, ani nikomu innemu, to niechaj sobie istnieje. Inna wiara, kolor skóry, orientacja seksualna, pochodzenie, sposób spędzania wolnego czasu, styl życia, upodobania, gusty, itp., same w sobie nie są przecież szkodliwe. Nie widzę więc powodu, dla którego nie można by ich tolerować. Ale jeśli czyjś styl życia jest uciążliwy dla otoczenia, jeśli czyjeś zachowania krzywdzą innych, jeśli ktoś narzuca innym swoją wiarę, poglądy i upodobania, to wtedy już nie powinno się tolerować takich sytuacji.

Tu chodzi o zwykłą kulturę osobistą. Ja lubię ciszę i spokój, a Ty uwielbiasz głośną muzykę i dzielimy razem jedno pomieszczenie. Wiadomo, wolnoć Tomku w swoim domku – wolno Ci słuchać muzyki na cały regulator, przez cały dzień. Ale możesz też słuchać jej w słuchawkach. Albo przyciszyć na tyle, żeby mnie nie bolała głowa od tego ciągłego dudnienia. I to jest zwykła kultura osobista. Jeśli masz ją w nosie, to ja niestety nie jestem w stanie tego tolerować. Twój gust muzyczny i styl bycia jest dla mnie uciążliwy. I tak jest ze wszystkim. Chodzi o to, żeby żyć w społeczeństwie swoim własnym życiem, robić to, co się lubi, ale równocześnie nie być utrapieniem dla innych. Jeśli ktoś jest uciążliwy, problematyczny i szkodliwy dla innych, to nie powinien domagać się tolerancji, ani nie powinien krzyczeć o wolności. Powinien się ogarnąć i stać się kulturalnym człowiekiem.

Równocześnie, jeśli ktoś nie toleruje innych tylko i wyłącznie dlatego, że są oni niezgodni z jego poglądami, opinią i schematem „idealnego obywatela”, to jest po prostu bucem. Co Ci szkodzi homoseksualista, skoro nie wpycha Ci się na siłę do łóżka? Co Ci przeszkadza w kimś, kto wierzy w innego boga niż Ty, skoro nie zmusza Cię do zmiany wyznania? Co ci szkodzi osoba o innym kolorze skóry? Co Ci nie pasuje w kimś, kto ma tatuaże, kolczyki w całym ciele i zielone włosy? Czy te wszystkie osoby faktycznie w jakikolwiek sposób Cię krzywdzą, czy może po prostu są niezgodne z Twoimi oczekiwaniami? Więc wyobraź sobie, że Ty też jesteś niezgodny z ich oczekiwaniami. Powinieneś być gejem, murzynem o niebieskich włosach, wierzącym w Latającego Potwora Spaghetti i z kolczykiem w nosie, oraz tatuażem na czole. Skoro takim nie jesteś, a mimo to oni Cię tolerują, to Ty również toleruj ich. Inaczej, po prostu brak Ci kultury osobistej.

A wracając do mojego nieszczęsnego prania…
Palaczu, jeśli chcesz pachnieć papierosami i chcesz się truć dymem, to ja nie mam nic przeciwko. Ale, do jasnej cholery, dlaczego ja mam z tego powodu spać później w pościeli śmierdzącej papierochami? Albo się przerzuć na e-papierosy, które nie śmierdzą, ani nie szkodzą osobom w Twoim otoczeniu, albo weź się, razem z tymi Twoimi fajkami, przeprowadź na jakąś pustelnię, gdzie nie będziesz uprzykrzać życia innym.
Aha, i nie chuchaj tymi cuchnącymi i trującymi kłębami dymu ze swojej paszczy w pobliżu stacji odczytu poziomu zanieczyszczenia powietrza. I bez Twoich papierochów mamy wystarczająco duży smog…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s