#OczyszczamPrzestrzeń

W naszym mieszkaniu ilość rzeczy zatrważająco przewyższa ilość miejsca, które możemy poświęcić na ich przechowywanie. A nowych bibelotów wciąż nam przybywa i to w tempie o wiele szybszym, niż te niepotrzebne znikają. Nasz pokój pęka w szwach, szafa wnękowa w przedpokoju wypchana jest po brzegi, z kuchennych szafek niemal wysypują się różne graty, a łazienka jest stanowczo zbyt mała na tą ilość kosmetyków, którą w niej trzymamy. Rok temu, przy okazji remontu, robiłam sporą czystkę we wszystkich rzeczach. Ale już wtedy doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że postanowiłam zostawić zbyt dużo rzeczy. O wiele, wiele za dużo. Oczywiście, miałam w planach wysprzątać to wszystko. Kiedyś tam. Jak któregoś dnia podczas ciąży będę się czuła dobrze. Jak po porodzie dojdę do siebie. Jak wrócę do formy sprzed ciąży. Jak zrobi się już jesień i brzydka pogoda. Jak mały podrośnie i zamieszka w swoim pokoju. Jak będziemy się przeprowadzać. Jak któregoś ranka słońce wstanie na zachodzie…

Continue reading →

Weź wycziluj, kobieto

WP_20150822_022

Joanna leciała jak popierniczona, jednym okiem zerkając na zegarek, a drugim na listę zakupów, którą właśnie spisywała na telefonie. Spieszyła się bardzo, bo… bo… bo w sumie, to nawet nie wiedziała dlaczego. Przecież miała morze czasu. Nie, nie morze. Ocean. Cały wielgachny, pełen rybek, ocean czasu. Ale ona leciała jak torpeda. Rozpędziła się już od progu i zapomniała wyhamować. Bo Joanna zazwyczaj bywa rozpędzona i już tak po prostu z przyzwyczajenia wybiega skądś i biegnie w inne miejsce. Na spacer też biegnie. Jej buty nie umieją chodzić powoli.

Continue reading →

made in china

dzie

Made In China

Co piąty człowiek na świecie to chińczyk. Raz, dwa, pięć! I w wyliczance padło na Hoganika. Jest żółty. Nie, żeby mi to przeszkadzało. Kochałabym go tak samo mocno, nawet wtedy, gdyby był cyjanowy w purpurowe łaty. Choć przyznać muszę, że byłby wtedy wyjątkowo brzydkim dzieckiem. Ale na szczęście jest po prostu tylko żółty. Ja jestem bardzo tolerancyjną personą i nie przeszkadza mi żaden kolor skóry. Ale wiem, że w naszym kraju niestety nie wszyscy są tak samo tolerancyjni jak ja. Ale spoko – wiele dzieci ma po urodzeniu żółtawy kolor skóry, potem im to przechodzi i już nie muszą martwić się o prześladowania na tle rasowym.

Continue reading →