10 tekstów, które usłyszysz w pierwszych tygodniach po urodzeniu dziecka

Utworzone za pomocą http://www.tagxedo.com

1. Karmisz piersią? Masz wystarczająco dużo mleka? Czy karmisz na żądanie? A dokarmiasz? Bo mleko kobiety to sama woda, tym się dziecko nie naje! Jak często dziecko je? Czy się najada? Dajesz mu pić? A pije herbatki z rumianku i koperku? Daj mu wody ze soczkiem i jabłuszko utrzyj.

Młodą mamę koniecznie trzeba wyedukować w kwestii żywienia niemowląt i dopilnować, żeby przypadkiem nie zagłodziła swego dziecka. „Ojej, maleństwo jest głodne! Nakarm!”. I nie ważne, że 10 minut temu dziecko skończyło konsumować swój obiad, który jadło przez 40 minut i że już pluje mlekiem na prawo i lewo. Płacze, więc jest głodne. Wiadomka, co nie? No i jest jeszcze kwestia rozszerzania diety malucha. Wyrzuć wszystkie tabelki ze schematami żywienia niemowląt i nie słuchaj lekarzy! Doświadczone mamy wiedzą lepiej!

2. Pilnujesz diety? Jesz orzechy/czekoladę/owoce/cebulę/groch/smażone/hot-doga!? Nie wolno ci tego jeść! Musisz pić dużo mleka!

Każda rzecz, która wpada do żołądka kobiety podczas laktacji musi być dokładnie zlustrowana. Jeśli ktoś przyłapie Cię na jedzeniu czegoś, co jego zdaniem zaszkodzi dziecku, to nie omieszka Cię o tym poinformować. W skrajnych przypadkach może Ci to nawet wyrwać z rąk i siłą wydrzeć z gardła pierwszy kęs. A potem przedstawi niepodważalny dowód na to, że Twoja dieta szkodzi dziecku: „Ojejejejejejejej! Brzuszek mnie boli! Na pewno mamusia zjadła [wstaw dowolną rzecz, którą da się zjeść]”. Albowiem każde kwęknięcie dziecka oznacza ból brzuszka. Tak, kwęknięcie. Nie, nie wrzask, nie podkurczenie nóżek i nie histeria której nie da się opanować. Kwękniecie. A jak jeszcze do tego kwęknięcia dojdzie skrzywiona mina… Olaboga!

3. Bez czapeczki!? O rany boskie, nie ma skarpetek! A nie zimno mu? Trzeba go ubrać!

Moje ulubione! :-D
Na polu upał jak jasna cholera. 37 stopni w cieniu i ani jeden listeczek na drzewie się nie rusza. W domu też gorąc nie do wytrzymania (bo w całym mieszkaniu absolutnie nie wolno otworzyć żadnego okna, bo przecież dziecko zawieje!). Delikwent siedzi niemalże goły, wlewa w siebie hektolitry na wpół zmrożonej koli z lodem, wachluje się gazetą i marudzi jak to straszliwie i przeokrutnie go ta fala upałów wykańcza. Ale dziecko oczywiście marznie. Bo ono ma inną strefę klimatyczną. Szczególnie jeśli jest przez wszystkich nosze na rękach i przytulane. No i koniecznie musi mieć czapeczkę! Bo bez czapeczki ani rusz! Bo czapeczka to podstawa! Bo najwięcej ciepła ucieka przez głowę, bo uszy trzeba koniecznie zakryć, bo dziecko musi mieć czapeczkę, bo producenci miniaturowych nakryć głowy zbankrutują. Tak więc dziecko musi być ubrane w czapeczkę, rękawiczki, skarpetki, sweterek, szczelnie owinięte w kocyk i jeszcze zapakowane w rożek. I niechaj się tam gotuje!

4. A trzyma już główkę? Potrafi chwytać? Mówi już coś? Siedzi? A kiedy zacznie mówić? raczkować? Poznaje już twarze? Na jaką odległość widzi? Słyszy jak do niego mówię? W jakim wieku dziecko zaczyna chodzić?

Fajnie jest śledzić rozwój niemowlaka i obserwować jakie robi postępy. Każdy z rodziny i znajomych chciałby wiedzieć co dziecko już potrafi i dowiedzieć się kiedy zaliczy kolejny „kamień milowy” w swoim rozwoju. Lecz czasem odpowiadanie na tego typu pytania jest trudne. Każde dziecko rozwija się w innym tempie. Nie potrafimy przewidzieć kiedy nasze dziecko nauczy się mówić, chodzić, korzystać z toalety (sami chcielibyśmy to wszystko wiedzieć!). Nawet nie zawsze jesteśmy w stanie wyłapać wszystkie nowe umiejętności malucha.

5. Dziecko śpi z wami, czy osobno? A jak usypiacz dziecko? Kołyszesz? Nosisz na rękach? Usypiasz go przy piersi?

To nie jest istotne jaka jest Twoja opia na temat tego, gdzie powinno spać dziecko – i tak natrafisz na osobę o skrajnie odmiennych poglądach i dowiesz się, że jesteś nieodpowiedzialna, albo że nie kochasz swojego dziecka, albo że nie kochasz swojego partnera, albo że to jest niekorzystne dla dziecka i dla jego rozwoju i dla jego zdrowia i życia i że kiedyś na pewno pożałujesz swojej decyzji. Ale to, gdzie dziecko śpi to dopiero jedna para kaloszy. Druga, to usypianie dziecka. Bo jak rodzice nie kołyszą i nie noszą na rękach i nie śpiewają kołysanek, to nie kochają i nie dają dziecku wystarczająco dużo czułości. Koniec kropka. A w ogóle najskuteczniejsza metoda usypiania dziecka, to dać cyca. Bo z cycem w gębie szybko usypia, bo cyc w gębie malucha to oznaka szczerej i prawdziwej matczynej miłości i ogromna moc czułości, którą dziecko koniecznie powinno dostać od swej rodzicielki tuż przed snem.

6. A ja robiłam tak i tak. Powinnaś robić tak i tak. A dlaczego nie robisz tak i tak? A czemu robisz to w ten sposób? Niemowlęta nie mogą przebywać w pionowej pozycji! Nie mogą leżeć na brzuszku, bo się uduszą!

Każdy ma swoją teorię na temat pielęgnacji, wychowywania i opieki nad dzieckiem. I każdy uważa, że jego jest właściwa i jedyna słuszna, a wszystkie odstępstwa od niej to robienie krzywdy dziecku. A młodych rodziców koniecznie trzeba ustrzec przed robieniem dziecku krzywdy, bo oni z całą pewnością nie wiedzą jak zająć się dzieckiem, nie pytają się lekarzy, nie chodzą na szkołę rodzenia, nie czytają fachowej literatury. Są jak pijane dziecko we mgle. Pal licho, jeśli ktoś postanawia takich rodziców edukować w taktowny sposób – sugerując, że on robił tak, albo że powinno się tak. Wtedy wystarczy przyjąć do wiadomości tą informację i powiedzieć „Aha, dobrze wiedzieć”. Gorzej, jeśli pada pytanie „Dlaczego?”. Wtedy delikwent oczekuje, iż wyjaśnisz dlaczego krzywdzisz swoje własne dziecko. No i co mądrego można powiedzieć w takiej sytuacji?

7. To bardzo dobrze, że rodziłaś naturalnie – dzieci powinny się rodzić siłami natury. Urodził się przez cesarkę? Ojej, biedne maleństwo… a to nie chciałaś rodzić normalnie? Miałaś szczęście, że zrobili ci cięcie. No, to lepiej dla ciebie, że rodziłaś normalnie. A dlaczego cesarka? To nie dało się normalnie?

Temat rozwiązania ciąży również lubi czasem wypłynąć i zatruć życie młodej mamie. Część osób pyta się tak po prostu, z czystej ciekawości (tylko na co im ta informacja?), a część osób w trosce o dobro dziecka. Bo ponoć poród przez cesarkę jest szkodliwy dla dziecka, a decyzję o cięciu zwykle podejmuje rodząca, a nie lekarz. Chociaż z drugiej strony rodzenie siłami natury to ogromny wysiłek dla matki i dziecka, i na dodatek nie zawsze wszystko się udaje – więc lepsza cesarka. Bądź mądry i pisz wiersze.

8. A ja miałam taki ciężki poród! I w szpitalu przeszłam takie straszne rzeczy! Po porodzie miałam takie straszne problemy i potem jeszcze kłopoty z karmieniem. Mimo, że hartowałam sobie sutki. A moje dziecko to chorowało potem na tyle rzeczy! I było tyle problemów!

Rodzenie dziecka to radosna i miła chwila, którą potem z sentymentem będziesz wspominać przez całe życie, kilkudniowy pobyt w szpitalu po porodzie to czas rekonwalescencji i wypoczynku ze słodkim maleństwem spokojnie śpiącym w Twoich ramionach, a karmienie piersią to niesamowita wygoda i czysta przyjemność. Wiadomo – oksytocyna, prolaktyna, endorfiny, cukier, lukier i czekoladowa posypka. Ale niestety, muszę Cię zmartwić. Początki macierzyństwa są takie różowe i bajkowe jedynie we filmach. No i oczywiście u Ciebie. Bo niestety wszystkie Twoje ciocie i babcie przeżyły straszną traumę, niesamowity ból, problemy i morze wylanych łez. No i oczywiście nie omieszkają Cię o tym poinformować oraz opowiedzieć Ci jak bardzo straszny był ich poród i połóg. Bo z całą pewnością przeżyły o wiele gorsze rzeczy, niż mogły przytrafić się Tobie.

9. Jest bardzo podobny do kogoś tam. Ma oczy po kimś tam. I nos po kimś tam. Zupełnie nie jest podobny do taty! Jaką ma grupę krwi? Twoją!? To nie jest jego dziecko!

Każde oględziny dziecka wiążą się z ocenianiem do kogo jest ono podobne. I każdy ma zupełnie odmienną, szalenie subiektywną opinię. Jeśli chcesz, żeby dziecko było z Tobą spokrewnione, to zapewne znajdziesz tysiąc cech wyglądu charakterystycznych dla Twojej rodziny. Ba! Będziesz mieć pewność, że oglądasz właśnie swojego klona, lub ewentualnie wierną kopię swojego brata, siostry, rodzica, potomka, przodka… A jeśli masz mieszane uczucia co do nowego członka rodziny, to zapewne nie znajdziesz w nim ani jednego podobieństwa. Ze względu na to, że matka jest pewna, a ojciec zawsze domniemany, najwięcej ciekawych uwag można usłyszeć od krewnych tatusia. Czasem aż warto wziąć kartkę, długopis i te wszystkie spostrzeżenia i wnioski ponotować. Bo to się aż włos na głowie może zjeżyć…

10. Oj, musisz jeszcze schudnąć po ciąży. No, widzę, że brzuszek Ci jeszcze został. W ogóle po Tobie nie widać, że rodziłaś! Zostaw sobie trochę tych kilogramów. Ojej, za szybko schudłaś po porodzie! Odchudzanie źle wpływa na mleko.

Jeśli walczysz z nadmiarem tłuszczyku odkładającego się tu i ówdzie, to zapewne usłyszysz, że powinnaś już zrzucić te ciążowe kilogramy, bo wyglądasz niekorzystnie. I że ciąża i laktacja nie mogą być wytłumaczeniem dla zjadania takich ilości żarcia. Dieta, bieganie, treningi, Chodakowska, motywacja i wio do roboty! Natomiast jeśli zawsze byłaś chuda i zawsze słyszałaś, że powinnaś jeść więcej i przytyć, to po ciąży dowiesz się, że absolutnie nie wolno Ci się odchudzać i że koniecznie musisz zostawić sobie kilka kilogramów więcej, bo dopiero teraz wreszcie wyglądasz jak kobieta.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s