Odruch tacncerza

Leonid Afremov

Leonid Afremov „Waltz” (fragment)

Jeśli od wielu lat trenujesz taniec, to nic dziwnego, że Twoje ciało się zmienia. Poruszasz się zgrabniej, płynniej i masz wyprostowaną sylwetkę, a chodzenie w szpilkach to nie jest dla Ciebie wyzwanie. Gdy podczas gotowania obiadu usłyszysz muzykę, to nagle, ni stąd i zowąd, zaczynasz chodzić po kuchni tanecznym krokiem. To dla tancerza niemal bezwiedny odruch. Zresztą nie jedyny.

Jeśli Twój Ślubny również jest dobrym tancerzem, to pewnie nie raz i nie dwa zdarzyło się Wam usłyszeć, że wyglądacie jak z „Tańca Z Gwiazdami”. A przecież Wy żadnych cudów na tym parkiecie nie wyczynialiście – tylko ot tak, po prostu tupaliście sobie do rytmu.

Ale już, gdy rodzi się Wam dziecko, które samo od się, zaczyna mieć jakieś cechy i zachowania, charakterystyczne dla tancerza… to wiedzcie, że coś się dzieje! ;-)

A tak swoją drogą – marzy mi się powrót do tańca. Ciąża, miesiąc leżenia przed porodem, długi i niełatwy powrót do formy to dla mnie zdecydowanie zbyt wiele! Rok bez tańca (no dobra, przyznaję się bez bicia: nawet w ciąży i po porodzie nie byłam w stanie spokojnie wysiedzieć na tyłku, kiedy słyszałam fajny utwór – tak, tak, te odruchy tancerza). Mój mózg chce tańczyć, a nogi i ręce tańczą same, kiedy tylko zdrowy rozsądek choć na chwilkę spuści je z oczu. Ale reszta ciała mówi „NIE!”. Czasami jednak miłość do tańca wygrywa ze zdrowym rozsądkiem. I wtedy tańczę. Nogi, ręce, głowa i cała reszta mojego ciała. Tylko ta obolała jego część, zdominowana przez beztroską miłość do rytmu, muzyki i ruchu, po cichu mi szepcze do ucha: „Tańcz, głupia, tańcz. Za chwilę zobaczymy, czy też będzie Ci tak wesoło…”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s