Sylwester z Jedynką

Wrocław Światełko Do Nieba 2013

Zeszłoroczna impreza Sylwestrowa zakończyła się dla mnie wielkim, spektakularnym, wielokolorowym… pawiem! Nie sądziłam, że Piccollo potrafi aż tak człowieka sponiewierać! Ach, te uroki pierwszego trymestru ciąży ;-)
W tym roku, ostatnia noc zapowiada się nie mniej ekscytująco. Wszak bycie rodzicem niemowlaka to gwarancja nieustannego pasma wyjątkowych rozrywek.

Ja, podobnie zresztą jak i moje dziecko (wszak po kimś Hoganik musi to mieć!), jestem człowiekiem-imprezą. Lubię kiedy coś się dzieje, lubię spotykać się z ludźmi, uwielbiam tańczyć, jeść, gadać i wśród moich znajomych często to właśnie ja wychodzę z inicjatywami spotkań. Nawet walcząc z ciążowymi nudnościami, nawet dzwigając ogromny brzuchol, w którym nogami i rękami energicznie machał mały, goły facet (o Boże! Ale to jest kripi! Czacie? Miałam w brzuchu gołego faceta O_o), nawet z dzieckiem przyssanym do cyca, czy teraz, kiedy nawet niezbyt długi spacer jest dla mnie niemal wyprawą życia, po której będę czuła dotkliwy i nieprzyjemny ból – ja wciąż chcę się spotkać ze znajomymi, wciąż chcę coś robić, wciąż żyć aktywnie i pełnią życia.

No i mamy Sylwester. Zwykle na tą noc miałam jakieś plany już z wyprzedzeniem. W tym roku… też :-D Ale nie są to aż tak szalone plany jak cała noc na stoku narciarskim, tak bajkowe jak lampka szampana w teatrze, tak pozytywnie zakręcone jak domówka w gronie znajomych, czy tak roztańczone jak tradycyjny bal sylwestrowy z orkiestrą grającą aż do białego rana. W tym roku zapowiada się nam Sylwester z jedynką! Nie, nie będziemy siedzieć przed telewizorem. Nie mamy tu takowego ;-) Ale zabawa i tak zapowiada się ekscytująco! Każdy wyczekuje w zaciekawieniem – która pierwsza: lewa dolna, czy prawa dolna? A może tak zupełnie niespodziewanie pierwsza pojawi się górna? Atrakcja wyczekiwana o wiele bardziej, niż koncert na Krakowskim Rynku, na wielgachnej i megakolorowej scenie. Bardziej ekscytująca niż przyglądanie się, czy Doda ma tym razem majtki pod sukienką czy nie, i głośniejsza niż Ewelina Lisowska śpiewająca „Media Expert” w sylwestrową noc. Cała rodzina od kilku dni żyje tylko tym – naszym Sylwestrem z Jedynką!

Impreza tak szumnie zapowiadana i wyczekiwana już od pierwszego podania dziecku posiłku niemlecznego nagle, ni stąd ni z owąt, ucichła. Czy to jest po prostu jedynie cisza, przed czekającą nas burzą? No, pewnie tak. Ino, kiedy ta burza? Dziś? Jutro? Za tydzień? Dwa? A miało być tak pięknie i romantycznie: Sylwestrowa noc, my, wieczorowe stroje, lampka szampana, smakowite przekąski oraz wyrzynająca się o północy jedynka  i wrzaski nieszczęśliwego malucha, zamiast fajerwerków i najnowszych tanecznych hitów minionego lata.

Wodzirej naszej sylwestrowej imprezy – Hoganik, który kilka dni temu pogryzłby swoimi niewyrzniętymi jeszcze zębami dosłownie wszystko, teraz spokojnie się bawi, gaworzy i zupełnie nie w głowie mu krzyki, wrzaski i pakowanie do gęby wszystkiego co tylko mu się tam zmieści. Ej, halo! Panie DJ, a gdzie nasza muza rodem z horroru o ząbkowaniu? No ziom! Rozwaliłeś nam całą imprezę! :-/

No cóż. Minęła 15, a nasze misternie układane plany na Sylwestra prawdopodobnie się posypały. Prawdopodobnie, bo tak naprawdę to nie mamy zielonego pojęcia, czy impreza się odbędzie czy jednak nie. W każdym razie, trzeba na szybko obmyślić jakiś Plan B. Jesteśmy chyba pierwsi i jedyni na świecie, którzy pracują nad alternatywą na wypadek, gdyby Sylwester z Jedynką nie wypalił… No cóż.

A Więc Plan B jest taki, że jeśli dziecko nas swoim koncertem w Sylwestra nie zaszczyci, tylko pójdzie spać około 21, jak to miewa w zwyczaju, to rodzice… Bedom grać w gre!
A potem pójdą spać.
Pewnie o 22.
Jak zwykle.
I obyśmy się obudzili przed północą! Bo co jeśli nie powitamy Nowego Roku i on się o to śmiertelnie obrazi i do nas nie przyjdzie? A ja bym chciała, żeby przyszedł. Mam tyle planów i marzeń na nadchodzący rok.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s