Mapa marzeń

Przedwczoraj obiecałam, że opiszę metodę, która pomaga realizować plany, marzenia i cele. Proponowałam właśnie takie rozwiązanie, jako lepszą alternatywę dla postanowień noworocznych, które wiele osób próbuje, niestety bezskutecznie, spełniać. Tak więc, dziś spieszę z wyjaśnieniem o co chodzi i cóż to jest za magiczna metoda, dzięki której o wiele łatwiej i skuteczniej można pomóc swoim marzeniom po prostu się spełnić.
A mianowicie, chodzi mi o tak zwaną Mapę Marzeń.

O Mapie Marzeń usłyszałam kilka lat temu. Stwierdziłam wtedy, że niewiele ma to wspólnego z logiką i z racjonalnym myśleniem, ale w sumie… co mi szkodzi spróbować, prawda? Skoro nie mam nic do stracenia, a w zamian mam przynajmniej godzinę dobrej zabawy, to grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Wzięłam więc kartkę papieru, długopis… oraz kredki, klej, nożyczki, kilka kolorowych gazet i rozsiadłam się wygodnie na poduszce rzuconej na podłogę :-) I właśnie do czegoś takiego chciałabym Cię zachęcić.

Photo by Aaron Burden

Ten tekst wyszedł mi baaardzo długi. Jeśli nie chce Ci się czytać wszystkiego, a chcesz się po prostu dowiedzieć o co konkretnie chodzi, to na samym dole, pod zdjęciem z serduszkiem, znajdziesz podsumowanie, zawierające wszystkie istotne informacje.

Co to jest Mapa Marzeń?

Mapa Marzeń, to forma wizualizacji marzeń, celów i planów. Wszystko to, co Ci się marzy, co chcesz zrealizować, lub coś, co po prostu fajnie by było, gdyby się zdarzyło, umieszczasz na kartce i nadajesz temu wizualną formę – zdjęcia albo rysunku. Nie piszesz tego, tylko prezentujesz w formie graficznej. Dlaczego lepiej, żeby to było właśnie narysowane, a nie napisane? Bo napis, to po prostu zbiór liter. Owszem, ma on sens i zazwyczaj jakiś wizualny odpowiednik w Twojej wyobraźni, ale to wciąż są tylko literki. Piszesz „SŁOŃ”, w swojej głowie zapewne widzisz duże zwierze, z trąbą i wielkimi uszami, ale Twoje oczy widzą tylko jakiś umowny zestaw symboli, które w domyśle oznaczają słonia. A w Mapie Marzeń chodzi o to, żeby właśnie zwizualizować wszystkie swoje marzenia, żeby zobaczyć je na kartce papieru (lub czymś innym – jeśli wolisz). To po prostu wyraźna, namacalna wizualizacja marzeń.

Jak zrobić Mapę Marzeń?

Tworzenie Mapy Marzeń to ma być dla Ciebie przede wszystkim dobra zabawa, przyjemność i forma kreatywnego relaksu. Zorganizuj więc sobie wygodne miejsce do pracy i zarezerwuj chwilę czasu tylko dla siebie. Pomyśl o czym marzysz i nadaj temu wizualną formę. Puść wodze fantazji, utoń przez chwilę w marzeniach i zastanów się gdzie chcesz być, co chcesz robić, co mieć, co zmienić, itp. Inspiracji możesz szukać gdzie tylko chcesz – przeglądając zdjęcia, czytając, skupiając się na swoich wspomnieniach i na planach na przyszłość. Wszystkie te rzeczy, które sobie tylko wymyślisz, spróbuj zwizualizować na kartce. Możesz to narysować, przykleić, przyszyć – technika jest dowolna. Stwórz kolaż ze swoich marzeń, nie ważne jaki i w jaki sposób – ważne, żeby Tobie się podobało i żeby robienie tego było dla Ciebie przyjemnością.

Wpisując w Google hasło „mapa marzeń”, można znaleźć wiele instrukcji i podpowiedzi jak taka mapa powinna wyglądać. Są różne „fengshuje” i inne czary, które znają najkorzystniejsze miejsca i kolory, do umieszczenia marzenia o prawdziwej miłości, albo o wielkich pieniądzach lub o wycieczce dookoła świata. Jeśli chcesz z tych wskazówek skorzystać, to wyszukanie tego w sieci zajmie Ci kilka minut. Jeśli nie – wcale nie musisz. Umieść każde marzenie w taki sposób, w takim miejscu i w takiej kolorystyce, jak Ci to pasuje i jak Ci się podoba. Wierz mi, z całą pewnością nie zepsujesz w ten sposób swojej Mapy Marzeń i nie sprawisz, że Twoje marzenie o nowej pracy zamieni się w pracę jako „osoba to towarzystwa” tylko i wyłącznie dlatego, że jego wizualizacja znalazła się w miejscu odpowiedzialnym za miłość, partnerstwo, związki i seks ;-)

Tworząc Mapę Marzeń wcale nie musisz ograniczać się tylko i wyłącznie do marzeń, które chcesz zrealizować w nadchodzącym roku, ani do marzeń najistotniejszych, największych i najbardziej realistycznych. Jeśli twierdzisz, że fajnie by było spotkać kiedyś Jennifer Lawrence, to po prostu umieść na swojej mapie zdjęcie Jennifer i dorysuj obok siebie, przybijającego jej piątkę. Albo jeśli marzy Ci się mieszkać w pięknym domu z ogrodem, wraz z kochającym partnerem i gromadką grzecznych dzieciaków, ale póki co ani nie masz takiego partnera, ani nie planujesz potomstwa, ani nawet nie masz dużego domu, to się tym nie przejmuj – po prostu wytnij z gazety zdjęcie szczęśliwej rodzinki i umieść ich na tle pięknego domu otoczonego zielenią. To wcale nie oznacza, że podczas najbliższej imprezy schlejesz się do nieprzytomności, pójdziesz w tango z przypadkową osobą i zaliczysz wpadkę, a po 9 miesiącach sytuacja życiowa zmusi Cię do zamieszkania z tym kimś i z Waszym bachorem w jakiejś chatce na peryferiach. Po prostu miej nadzieję, że Twoje marzenie kiedyś się spełni. A być może już powoli zacznie się ono realizować w najbliższym czasie. Kto wie?

I tyle? Tak, to tyle. Twoja Mapa Marzeń jest gotowa. Rozsiądź się teraz wygodnie w fotelu i podziwiaj swoje dzieło. Jak chcesz, to możesz ją sobie powiesić w widocznym miejscu i codziennie na nią patrzeć. Albo po prostu upchać ją gdzieś w kąt, pomiędzy różnymi innymi szpargałami i zupełnie o niej zapomnieć. Ja zazwyczaj tak robię. A potem, po jakimś czasie znajduję ją zupełnie przypadkiem, patrzę na datę (zawsze piszę ją gdzieś w rogu, albo na odwrocie) i zastanawiam się co już się spełniło, co częściowo, a co jeszcze czeka na swój czas.

Kiedy?

Postanowieniom Noworocznym zarzucałam między innymi to, że 1 stycznia to nie do końca jest dobry czas na wprowadzanie zmian w swoim życiu. Tak na prawdę, to… każdy czas może okazać się nie najlepszy. Bo w zasadzie to czym różni się „zacznę od 1 stycznia”, od „zacznę od 4 maja”, „zacznę od najbliższej soboty”, czy „zacznę od jutra”? No generalnie, to różnica jest niewielka. Jest jednak taka jedna, mała rzecz, która pomaga się nam zmotywować i zabrać do działania. A mianowicie, jest to… widok za oknem :-) Serio. Jeśli budzisz się rano, wszędzie jest jeszcze ciemno, zimno i każdy tylko kombinuje jakby się tu zaszyć pod kołdrą na cały dzień, to chyba nie jest to zbyt motywujące, prawda? Ale jeśli rano zobaczysz, że za oknem jest słonecznie, że cały świa budzi się do życia, to Ty też masz większą ochotę się obudzić i zacząć żyć pełnią życia. Dlatego jeśli faktycznie chcemy coś zmieniać w naszym życiu, to jednak łatwiej jest to robić wtedy, kiedy wszystko wokół też się zmienia, rozwija i staje się piękniejsze z każdym dniem.
Coś Ci to przypomina? Tak, wiosnę :-) Więc czy to właśnie początek wiosny jest tym idealnym momentem na tworzenie Mapy Marzeń? Tutaj sprawa się ma podobnie, jak z tymi czarami i feng szui, które miały określać wygląd Mapy. Jeśli chcesz, żeby Twoja Mapa powstawała w jakimś szczególnym, przełomowym i „magicznym” czasie, to zaraz Ci podpowiem kiedy ją zrobić. Ale jeśli tego nie czujesz, to zrób swoją Mapę wtedy, kiedy tylko chcesz – kiedy uznasz za stosowne, kiedy będziesz mieć czas (przede wszystkim!!) i kiedy będziesz mieć mieć nastrój do tego, żeby zająć się kreatywnym wyklejaniem swoich marzeń.

A ten magiczny czas, sprzyjający zmianom w życiu, to pierwszy nów księżyca po wiosennej równonocy. W tym roku (2016) wypada to 7 kwietnia o godzinie 13:25. Dlaczego właśnie wtedy? Szukając informacji na ten temat dowiedziałam się, że nów wspiera podejmowanie nowych inicjatyw (księżyc zaraz zacznie się pojawiać i rosnąć, więc wszystko inne też zacznie się lepiej rozwijać). Więc ogólnie, według znawców tematu lepiej jest rozpoczynać nowe rzeczy w nowiu. A po wiosennej równonocy dlatego, że wtedy księżyc jest w znaku Barana, a Baran zaczyna nowy rok astrologiczny. Zalecane jest, by Mapę Marzeń zrobić w przeciągu 48 godzin od momentu wejścia księżyca w nów.
Ale jeśli nie wierzysz w jakikolwiek wpływ księżyca na cokolwiek, to po prostu zrób swoją mapę wtedy, kiedy tylko chcesz.

Czy to faktycznie działa?

Mapa Marzeń działa na zasadzie wizualizacji i tzw. „siły przyciągania”. Jedni w to wierzą, inni nie – ale nie o to mi teraz chodzi. Tworząc Mapę Marzeń skupiamy się na swoich marzeniach, planach, celach i intensywnie je wizualizujemy. Ale też przy okazji dokładniej je precyzujemy. Marzy Ci się fajna wycieczka zagraniczna, ale jeszcze nie było okazji się nad tym zastanowić. No i właśnie teraz jest – szukasz ładnego zdjęcia, które by tą wycieczkę zobrazowało. Góry? Plaża? Zabytkowe miasto? I teraz już masz nieco bardziej szczegółowy plan na tą wyprawę. Łatwiej będzie Ci ją zrealizować. Ci, którzy wierzą w siłę przyciągania powiedzą, że wysyłamy wyraźny sygnał „chcę to”. Ci, którzy wolą bardziej racjonalnie podejść do tematu, po prostu zapisują w podświadomości wyraźny obraz swojego marzenia. Co to daje? Wróćmy do tej wycieczki. Przeglądając internet czy idąc ulicą nagle dostrzegasz zdjęcie bardzo podobne do tego z Twojej mapy. Twoja podświadomość wie, że ten obraz to dla Ciebie coś ważnego, więc jest na niego wyczulona. Dzięki temu łatwiej będzie Ci „przypadkiem” natrafić na jakąś fajną ofertę takiej wycieczki, albo konkurs w którym można taką wygrać. Czy bez tej mocnej wizualizacji swojej wycieczki też znajdziesz tą ofertę? Pewnie na pierwszy rzut oka nie przykuje ona od razu tak Twojej uwagi, bo widziany obraz nie będzie Ci się kojarzył z niczym konkretnym. Więc możesz coś po prostu przeoczyć.

Mapa Marzeń, to jest narzędzie, które pomaga Twojej podświadomości skupić się na konkretnych rzeczach. Dzięki temu łatwiej będzie Ci dostrzec nadarzające się okazje do realizacji tych marzeń. To nie jest żaden czar, czy zaklęcie, które sprawi, że wszystkie Twoje marzenia spełnią się w rok. Część z nich pewnie się nie spełni (chociaż może a nuż, widelec uda się, że wszystkie się zrealizują?), ale część na pewno. Które? Spróbuj sam – po prostu narysuj swoje marzenia i pozwól życiu toczyć się dalej. Będziesz zaskoczony efektami :-) Ja byłam.

Aha i jeszcze jedno. Wczoraj, przez przypadek ( ;-) ), powstał tekst, który może być takim trochę… uzupełnieniem i dodatkiem tego, co napisałam w poprzednich dwóch akapitach. Jeśli jesteś na tyle niezmordowanym czytelnikiem, że wciąż jeszcze masz jeszcze siłę i chęci do czytania tego wszystkiego, co ja na tym blogu wypisuję, to zapraszam tutaj (klik!). Miłej lektury!

narysuj swoje marzenia

A więc teraz małe podsumowanie tego przydługawego tekstu, żeby łatwiej było z niego wyłuskać najistotniejsze informacje:

  • Mapa Marzeń to kolaż, obrazujący Twoje marzenia, wykonany dowolną techniką.
  • Tworzenie Mapy Marzeń to przede wszystkim dobra zabawa! Zatrać się w marzeniach, poczuj się przez chwilę jak beztroskie dziecko, które wierzy, że może wszystko i po prostu umieść to na swojej Mapie.
  • Najkorzystniejszy czas do tworzenia to pierwszy nów po wiosennej równonocy (7 kwietnia 2016, godz. 13:25), lub jakiś inny nów, albo po prostu każdy inny termin, który uznasz za stosowne.
  • Lepiej jest zrobić ją „raz, a dobrze”, żeby w 1-2 dni uzyskać skończone dzieło, niż tworzyć ją przez miesiąc. Jeśli potem stwierdzisz, że chcesz coś tam dodać, albo zmienić – po prostu zrób kolejną Mapę.
  • Jeśli chcesz, to możesz skorzystać z zasad feng shui i różnych przepisów na najskuteczniejszą Mapę. Ale nie jest to konieczne. Po prostu stwórz ją tak, jak Ci się podoba.
  • Co zrobić z Mapą? Czy mogę stworzyć kolejną? Kiedy? Czy to działa? Mam ją robić sam/sama, czy ze znajomymi, partnerem, rodziną?
    • Ze swoją Mapą możesz zrobić co tylko chcesz i co uważasz za stosowne. Ja wszystkie swoje kolekcjonuję (ale szczerze mówiąc… nie wiem gdzie się teraz która ukrywa ;-) ).
    • Map możesz stworzyć ile tylko chcesz i kiedy chcesz. Ja, jeśli mam taką możliwość, to staram się zrobić Mapę co roku na wiosnę – po prostu sam proces twórczy sprawia mi wiele radochy :-) Robiąc taki collage z marzeniami na pewno nic nie tracisz, a z całą pewnością zyskujesz co najmniej godzinę (lub nawet całe popołudnie!) dobrej, kreatywnej zabawy. Więc czemu by nie spróbować?
    • A efekty? Ja byłam pozytywnie zaskoczona, kiedy po mniej więcej roku odkopałam swoją pierwszą Mapę Marzeń. I mam tak za każdym razem.
    • Ja zazwyczaj swoją Mapę robię sama i w samotności. W końcu to są moje plany i marzenia ;-) Ale jeśli uznasz za to stosowne, możesz tworzyć ją z kimś – albo jedną wspólną, albo każdy swoją własną.

 

Weź kredkę w dłoń i po prostu
narysuj swoje marzenia :-)

Advertisements

3 Comments

  1. A ja już kiedyś słyszałam od Ciebie o tej Mapie Marzeń. I uważam, że jest to pomysł genialny! I wiele wspaniałej zabawy przy tym jest, więc… ciekawa jestem, co dziecię me na swojej mapie marzeń narysuje/wytnie i wklei itp :)

    Lubię to

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s