Dlaczego dziewczyny się obrażają?

Jakiś czas temu mój kumpel Olo zadał mi pytanie, które pewnie od stuleci zadaje sobie każdy wrażliwy chłopak. A Olo wrażliwy jest, bo to romantyk który wierzy, że spotka miłość swojego życia, zanim meszek pod jego nosem zamieni się w prawdziwy wąs.

– Ty jesteś kobietą, więc może będziesz to wiedzieć…
– No pewnie, że będę wiedzieć. Przecież jestem kobietą, a kobiety są wszechwiedzące.
– Powiedz mi, dlaczego dziewczyny się obrażają?

Tym oto pytaniem Olo zainspirował mnie do głębszej analizy sensu obrażania się.

fot. by dzidka

fot. by dzidka

Próbując przypomnieć sobie z jakiego powodu ostatnio zdarzyło mi się strzelić „focha” i kiedy to było, doszłam do wniosku, że albo moja pamięć nie sięga tak daleko, albo nie mam w zwyczaju obrażać się. Jeśli jest jakiś problem, ktoś sprawił mi przykrość, albo stało coś innego, strasznego i okropnego, to po prostu mówię w czym rzecz. Raz przychodzi mi to łatwiej, innym razem trudniej, ale jeśli ktoś zrobił coś nie tak, to powinien zostać uświadomiony co i dlaczego jest źle.

Jednak wśród kobiet powszechna jest choroba, która objawia się właśnie tendencją do częstego obrażania się i fochów. Można w takich przypadkach stosować leczenie objawowe – prezentować skruchę, przepraszać oraz grzecznie i potulnie układać się pod pantofelkiem… Doraźnie, jest to dość skuteczne działanie, ale na dłuższą metę może okazać się katastrofalne w skutkach. Dlatego odradzamy stosowania tego typu praktyk. Minister Zdrowia sugeruje, by zwalczać źródło choroby.

Jakie są skutki obrażania się?

Z początku, „winowajca” zazwyczaj w ogóle nawet nie dostrzega tego, że kobieta się na niego obraziła. Czasem mija nawet kilka dni, zanim zorientuje się on, że coś jest nie tak. A kiedy już wreszcie zauważy te dziwne anomalie w zachowaniu sfochanej niewiasty, to zwykle bywa już tylko gorzej.
Może się okazać, że ów „zbrodniarz” będzie miał rzeczonego focha daleko gdzieś i będzie cieszył się błogą ciszą, panującą w otoczeniu. Wtedy foch przechodzi w fazę ekspresywną, zaczyna być bardzo głośny i nie pozwala się tak po prostu ignorować. Może się też zdarzyć tak, że facet zacznie się zastanawiać (o zgrozo!), co takiego zrobił, że jego wybranka/siostra/matka/ciotka/teściowa/szefowa/sekretarka/jakaśinnakobieta jest obrażona. Według badań amerykańskich naukowców, w 98,7% przypadków mężczyzna nie ma szans przypomnieć sobie o tym, że przecież kiedy kilka dni temu chwiejnym krokiem wracał w środku nocy z imprezy, z trudem powstrzymując chęć wysikania się na wycieraczce lub w korytarzu (byle szybko!), to zostawił podniesioną klapę od sedesu. A przecież to takie oczywiste, że właśnie to jest powodem trwającego już przez jedenaście dni focha!

Przyczyna obrażenia się pozostanie więc dla mężczyzny nieznana, tajemnicza i zupełnie nie zrozumiała. Dlatego nie zmieni on swojego postępowania. I nawet mimo szczerej chęci bycia bohaterem we własnym domu i ideałem w oczach kobiety, wciąż pozostanie dla niej tym samym, starym grzybem, który nie opuszcza klapy sedesowej.

W takich chwilach nie raz podejmowane są dramatyczne próby przeprowadzenia rozmowy i wyjaśnienia zaistniałego stanu rzeczy. Ale taka strategia bardzo rzadko działa i w odpowiedzi na pytanie „stało się coś?” często słyszymy, że „nic”.

Co zrobić, gdy kobieta jest obrażona?

Kiedy kobieta jest obrażona, należy wykonać następujące czynności:

Nic. Należy nie robić nic. Tylko poczekać. Tak po prostu. Może nasza kobieta, to jeszcze mała dziewczynka jest. A małe dziewczynki tak mają, że się obrażają ;-) W końcu każda księżniczka ma prawo być sfochana, prawda? Możliwe, że z tego wyrośnie – tak jak wszystkie dzieci, które prędzej czy później wyrastają z ubrań, butów i sikania w pieluchę.
Albo nie wyrośnie i będzie obrażoną księżniczką aż do końca życia. Więc wtedy, drogi rycerzu, wsiadaj na swego białego konia, i uciekaj ile sił w kopytach! Bo na jaki ch… Ci taka sfochana księżniczka?

Advertisements

2 Comments

  1. A ja się nie obrażam, nigdy :-) Serio! Można zapytać mojego obecnego, a nawet Exów o to! Każdy powie, że ja się nie obrażam, ja po prostu od razu walę z piąchy i już po złości :-) A tak serio, to strasznie mnie drażni, że w towarzystwie kobiet ZAWSZE trzeba uważać co i w jaki sposób się mówi, bo mogą się obrazić albo poczuć skrzywdzone. Jestem chyba gruboskórna, bo ciężko mnie doprowadzić do stanu sfochowania, już nie mówiąc o obrażaniu się.

    Lubię to

    Odpowiedz

    1. Stereotypowa kobieta jest skomplikowana, nie da się jej zrozumieć i sama nie wie czego chce. Kiedy myśli „tak” – mówi „nie”, kiedy myśli „nie” – mówi „być może”. Na szczęście są też kobiety konkretne, które kładą karty na stół i są jak Max Kolonko z cyckami – mówią jak jest. Mam nadzieję, że jak faceci odkryją fakt istnienia normalnych kobiet, to po prostu przestaną zadawać się z tymi skomplikowanymi. I wtedy wymrą one śmiercią naturalną…

      Lubię to

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s