Mediator małżeński

Jesteśmy małżeństwem z niezbyt długim jeszcze stażem. W ogóle jako para mamy bardzo mały staż – niespełna dwa miesiące temu hucznie świętowaliśmy pierwszą rocznicę naszego, jak to się fajnie nazywa, chodzenia. Hucznie czyli, wieczorem z hukiem padliśmy na wyrko i usnęliśmy w 2 minuty, bo nasze prawie roczne dziecko potrafi czasem tak dać w kość, że dwójka dorosłych ludzi ledwo ogarnia. Zaraz zaraz, jak to „nasze prawie roczne dziecko”!? No normalnie – według naszej matematyki wszystko się zgadza. A to co, Wasza matematyka jest jakaś inna? Ale nie o dzieciach miało być, bo to przecież wcale nie jest blog parentingowy. Tym razem miało być pranie naszych małżeńskich brudów. Wiadomo – wiosna, więc czas zrobić porządki. Wszędzie. No więc…

Continue reading →

Reklamy

Kiedy robić dzieci?

Mama Sylwii to na prawdę niezła partia. Jest pewna siebie, zaradna życiowo, ma poczucie humoru i lubi aktywnie spędzać czas. Owszem, ma już trochę siwych włosów tuż nad lewą skronią, ale fryzjerka dobrze dobrała farbę i nic nie widać. Figury 20-latki też już co prawda nie ma – trzy ciąże, siedząca praca i wiek robią swoje. Ale i tak całkiem niezła z niej laska. Potrafi ubrać się elegancko i z klasą, jednocześnie sprytnie tuszując wszelkie niedoskonałości. Makijaż też ma nienaganny. Zawsze wygląda bardzo efektownie. Jedyna rzecz, która może zdradzać jej prawdziwy wiek, to te kilka delikatnych zmarszczek koło oczu. Ale i tak nikt by nie powiedział, że ma 50 lat. Tak, mama Sylwii jest niewątpliwie perfekcyjna. Ma tylko jedną, jedyną wadę: chciałaby, żeby jej dzieci miały teraz po kilka-może kilkanaście lat, mieszkały razem z nią w domu, pytały się o zgodę, kiedy chcą spotkać się ze znajomymi, przybiegały do niej z każdym problemem, troską i zmartwieniem, oraz absolutnie nie rozpoczynały samodzielnego życia na własną rękę. Ale niestety mama Sylwii zabrała się za robienie dzieci co najmniej o dekadę za wcześnie.

Szczerze mówiąc, to nie wiem kto jest autorem tego zdjęcia ;-)

Szczerze mówiąc, to nie wiem kto jest autorem tego zdjęcia ;-)

Continue reading →