Dzieciaki i dentysta

Hoganikowi wyrósł pierwszy ząbek. Trochę długo to trwało, ale wreszcie się pokazał (i wbił tacie w łokieć). Ten pierwszy ząb mojego dziecka skłonił mnie do refleksji… Warto by było odwiedzić przychodnię stomatologiczną.

firsttooth

– Dzień dobry, chciałam zrobić RTG zęba i umówić się na konsultację do chirurga.
[dziecko wpada w nagły, histeryczny płacz]
– Ej, mały, uspokój się. No przecież nie będziemy Ci od razu wyrywać tego Twojego maluteńkiego ząbeczka, który wystaje Ci ledwo milimetr ponad dziąsło…

No ja wiem, że wizyty u stomatologów nie zawsze są miłe i przyjemne. Ale jednego nie jestem w stanie zrozumieć:
Dlaczego dzieci, które nie płaczą nawet podczas pobierania krwi, a do pani która wykonuje szczepienia uśmiechają się przez prawie całą wizytę, nagle dostają szału, kiedy tylko wózek w którym siedzą zaparkuje koło rejestracji do dentysty? Nawet jeśli ich pierwszy ząb wyrżnął się zaledwie kilka dni wcześniej…

Advertisements

3 Comments

  1. No, a ja muszę upgrade’ować ten tekst ;-) Przez ostatnie trzy miesiące od napisania tego posta, wizyt i kontroli w gabinecie stomatologicznym miałam kilka i na większość z nich zabierałam ze sobą dziecko. I teraz okazuje się, że dentysta to dla Hoganika jedna z ulubionych miejscówek na spacery ;-) Dzieciaki są nieprzewidywalne.

    Lubię to

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s