Nie lubimy brzydkich rzeczy

Złość, nienawiść, zazdrość, furia, wściekłość, gniew, wstręt, pogarda…

To wszystko jest brzydkie, prawda? Nie lubimy tego i nie pochwalamy. Przecież grzeczni i dobrzy ludzie tak nie robią. A każdy z nas chce być dobry i każdy z nas był uczony, że powinien być grzeczny.

furia

Smutek, przykrość, żal, cierpienie, płacz, zagubienie, bezradność…

A to… no cóż, to też zbyt piękne nie jest. Ale to jest przecież takie ludzkie. To są emocje, których każdy w życiu doświadczył. Ba! To może wręcz człowieka ubogacać! Ocieplać jego wizerunek, budzić w innych chęć wspierania, współczucie.

A tamte pierwsze? To nie są emocje? To nie jest ludzkie? Tego nikt nie doświadcza?

Żyjemy w świecie, w którym fajnie jest być człowiekiem fajnym. Człowiekiem szczęśliwym, dobrym, otwartym, żyjącym w dobrych relacjach z innymi, kochającym, szczęśliwym, tryskającym pozytywną energią, mającym dużo lajków pod zdjęciem profilowym na fejsie i uśmiechniętym. A jak się ma do tego nasza złość? Nasza agresja? Gdzie jest miejsce na to, żeby pokazać komuś, że to co robi nas wkurwia? Nie, nie irytuje, ani nie denerwuje. Tylko po prostu cholernie wkurwia – tak, że mamy ochotę mu przyłożyć. Nawet nie zwrócić uwagę, ani nie krzyknąć, tylko skutecznie wyładować na nim swoją wściekłość i agresję. Tak by już nigdy więcej nie przyszło mu coś podobnego do głowy. Ale nie… przecież to jest nieładne. To jest brzydkie i niegrzeczne. Tak nie wolno. Zaciskamy więc zęby, robimy kilka głębokich wdechów i zużywając na to całą swoją energię, miłym głosem mówimy „Jest mi bardzo przykro, kiedy tak robisz. Proszę, nie rób tak więcej.”

Żyjemy w świecie cukru, lukru i słodyczy. To nie jest mile widziane, mówić negatywnie. Hejterzy są piętnowani, a każde zdanie, które może kogoś zaboleć, jest nazywane mową nienawiści. Usuwamy więc ze swojego życia wszystko to, co jest brzydkie. Eliminujemy złość, walczymy z agresją, nienawiść dusimy w zarodku, tłumimy gniew. Wycinamy te wszystkie negatywne i złe emocje z chirurgiczną więc precyzją. A potem chodzimy po tym pięknym, lukrowanym świecie tacy dziurawi. Spotykamy innych dziurawych ludzi i tworzymy z nimi dziurawe związki. I te wszystkie dziury łatamy czym tylko się da: skutkiem, depresją, pracą ponad normę, imprezowaniem aż do utraty sił, histerią, złośliwością, uszczypliwością, bierną agresją, kurtuazją, wymuszoną grzecznością. Sięgamy po różne rzeczy, które elegancko zasłonią to, co wystaje spod tych dziur. Bo przecież tam znów zaczynają kiełkować te same, brzydkie rzeczy. Niczym jakieś chwasty, które wyrywamy tylko po to, żeby zaraz wyrwać następne i następne, i następne, i następne… Skraplamy Roundup’em, siejemy trawę, a po chwili znów z przerażeniem odkrywamy, że wciąż kiełkują tam kolejne chwasty.

Ale to nie są chwasty. To są emocje. To są przecież nasze emocje. Takie same jak radość, jak smutek, jak miłość, jak podniecenie, jak tęsknota, jak beztroska, jak żal, jak zagubienie. Dokładnie takie same, tak samo ludzkie i tak samo ważne i potrzebne w naszym życiu. Ale uważamy, że są brzydkie. Więc zamiatamy je pod dywan i chowamy naszą twarz za różnymi maskami, które te wszystkie brzydkie rzeczy zakryją, spod których nie będzie widać tych negatywnych emocji. Ubieramy maski, bo chcemy być dobrzy, bo chcemy być mili, chcemy być grzeczni, kulturalni, bo nie chcemy nikogo zranić. Nie jesteśmy więc sobą. Ranimy sami siebie, chowając swoje prawdziwe ja pod teatralną, uśmiechniętą maską. Bo tak nas nauczono, bo tego się od nas wymaga. Kazano nam być grzecznymi, miłymi i uśmiechniętymi ludźmi. Uczono nasz szacunku do innych, szczególnie do osób starszych, bo przecież są od nas starsze i bardziej doświadczone (!) i mądrzejsze (!!). Ale już przemilczano szacunek do samego siebie i nie nauczono nas szczerości.

A inni? A inni widzą tą naszą maskę i uważają, że jesteśmy fałszywi. Widzą, że pod tą maską ukrywamy same brzydkie rzeczy. I pod swoimi teatralnie uśmiechniętymi maskami nienawidzą nas za to, i za te nasze wszystkie brzydkie rzeczy.

papierowe uśmiechy

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s