Na wczasy zabieram znajomych

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie wpis Kasi z Twojego DIY. Według Kasi, wczasy ze znajomymi lub z dalszą rodziną to najgorszy z urlopowych koszmarów, jaki tylko można sobie zafundować. Kasia twierdzi, że wypocząć na wakacjach można tylko i wyłącznie w towarzystwie najbliższej rodziny, a każda dodatkowa osoba, to jedynie źródło ciągłych problemów i konfliktów. Doprawdy?

Jeśli spędzasz z kimś wczasy w jednym miejscu i czasie, to wcale nie oznacza, że wszystko musicie robić razem. Szczególnie, jeśli okazuje się, że nikomu nie jest to na rękę ;-)
To była pierwsza rzecz, która zaskoczyła mnie w tekście Kasi – przeświadczenie, że wspólne wczasy, to konieczność ciągłego spędzania czasu razem i robienia wszystkiego wspólnie, bez odrobiny miejsca na indywidualizm.

Mam za sobą wiele różnych wyjazdów: z całą rodziną, z częścią rodziny, z dalszą rodziną, ze znajomymi, w małym gronie, w dużym gronie, zorganizowane i prywatne, wiosną, latem, jesienią, zimą, na narty, na żagle, w góry, na plażę, w środek lasu i w środek wielkiego miasta, krótkie wypady i długie wczasy… Przez te prawie 30 lat życia sporo się tego nazbierało ;-) I wiecie co Wam powiem? Tylko raz, jeden jedyny raz zdarzyło mi się, że nie pasowało mi to, że muszę się z kimś dogadywać i iść na kompromis. Serio, przypomina mi się tylko jeden taki wyjazd, kiedy mi to przeszkadzało. W pozostałych przypadkach nie było z tym absolutnie żadnego problemu.

A wiecie jakie wyjazdy okazały się najlepsze ze wszystkich? Umówiliśmy się kiedyś w trzy rodziny (11 osób) i pojechaliśmy razem w sam środek Bieszczad. I to był strzał w dziesiątkę! Potem wyjeżdżaliśmy wspólnie jeszcze wielokrotnie i mam nadzieje, że mimo tego, iż rodzina się powiększyła i coraz więcej osób gdzieś się rozchodzi w różne strony, to jeszcze nie raz uda się wyjechać razem.
Najciekawsze jest to, że w tej paczce wszyscy się od siebie diametralnie różnimy. Są ranne ptaszki i są śpiochy, jest miłośnik rybołówstwa, amatorka plażingu i smażingu, fan pieszych wycieczek, pasjonat żeglarstwa, miłośnicy rowerów, kajaczków, pistoletów na kulki, malowania akwarelą, zapalony zbieracz grzybów i osoba, która grzybów nienawidzi. I jak to się stało, że się wszyscy nawzajem nie pozabijaliśmy na tych wspólnych wczasach? Część rzeczy robimy razem (np. grill na obiad, spacer po okolicy, wieczór filmowy), a część osobno. Po prostu każdy wypoczywa tak jak lubi, robi to co chce, kiedy chce i jak chce. Każdy mówi na co ma ochotę i jakie ma plany. Zazwyczaj tworzą się małe podgrupki, które robią coś razem (kilka osób idzie na plaże, kilka do lasu, kilka na rowery…), ale też zdarzało się, że ktoś coś coś robił zupełnie sam. Niektóre plany udawało się zgrać ze sobą (np. jadąc na ryby można kogoś podrzucić na szlak), a niektóre w ogóle nie miały ze sobą nic wspólnego. Nawet, jak kilka osób chciało jechać nad wodę, to i tak nie raz zdarzało się, że jechaliśmy dwoma samochodami w trzy różne miejsca. Bo jeden chciał ładną, słoneczną plażę ze strzeżonym kąpieliskiem, inny rybki, jeszcze inny wiatr w żaglach, a kolejny kajaczki i rowerki wodne. No ciężko byłoby znaleźć to wszystko na raz w jednym miejscu ;-) Ba! Nawet samą podróż z domu na wczasy i z powrotem, każda z rodzin odbywała oddzielnie, mimo iż wszyscy mieszkamy zaledwie kilkanaście kilometrów od siebie. Przecież w dobie GPS można bez problemu trafić do celu, więc po co mamy jechać w kolumnie, skoro każdy chciałby zwiedzić inną trasę i jechać swoim tempem? A ostatniego dnia zawsze planowaliśmy termin kolejnego takiego wyjazdu.

I to nie był tylko jeden jedyny wyjazdowy team, który nam się udał. Serio.

Da się? Da się! Wystarczy po prostu chcieć spędzić udany urlop :-)

frogs-1358820_1920

Czyli, że wyjazdy tylko i wyłącznie z najbliższą rodziną są złe? Wręcz przeciwnie! Wakacje rodzinnie, tylko w swoim gronie są równie fantastyczne! Wyjeżdżaliśmy tak z rodzicami zarówno jako małe dzieciaki, jak i wtedy, kiedy wszyscy domownicy byli już dorosłymi ludźmi. Inaczej wyglądały takie wczasy wtedy, kiedy mieliśmy po kilka-kilkanaście lat, a inaczej wtedy, kiedy już byliśmy zupełnie samodzielni. Ale zawsze było fajnie – ani lepiej, ani gorzej niż na wyjazdach, w których uczestniczył również ktoś jeszcze. Po prostu było inaczej. Tak jak napisała Kasia w ostatnim akapicie swojego tekstu – kiedy spędzasz czas tylko i wyłącznie z rodziną, to masz dla nich tego czasu po prostu więcej. To oczywiste. Ale to wcale nie oznacza, że jeśli pojawi się ktoś jeszcze, to ten ktoś odbierze Ci Twój czas z rodziną. Albo, że rodzina zacznie się przez to oddalać od siebie, albo, że zbliży się mniej, niż gdyby była zupełnie sama… Kontakt rodziców z dziećmi i dzieci między sobą jest bardzo ważny. Ale też istotne są relacje dzieci z innymi ludźmi i rodziców ze swoimi znajomymi. I to, że jedni mogą obserwować drugich, podczas takich relacji.

Tak więc, na wakacje wyjechać tylko i wyłącznie z rodziną, czy może jednak ze znajomymi? Uważam, że i jedna i druga opcja jest bardzo fajna i powinno się próbować każdej z nich. Ciężko je porównać i ocenić, bo to by było tak, jakby ktoś chciał zdecydować co jest lepsze: spaghetti, czy „Harry Potter”. No i co wybierzesz? ;-) Zanim zaplanujemy wczasy, po prostu zastanówmy się, czego od nich oczekujemy i wybierzmy takie rozwiązanie, które najlepiej spełni nasze oczekiwania.

frog-830869_1920

Advertisements

One Comment

  1. Małe sprostować, bo widzę nadinterpretację. Ja nigdzie nie napisałam o spędzaniu czasu 24h ze znajomymi.
    Moim zdaniem jak jedziesz na wakacje z innymi, to zabierasz czas swoim dzieciom, bo nie poświęcasz im 100% uwagi. Ja mam już duże dzieci i najstarszy syn spędza z nami mało czasu. Kiedy jadę z nim na wakacje, w końcu mogę z nawiązać mocniejszą relacje niż przez cały rok. Wiem jedno perspektywa się zmienia też z wiekiem, Może za 10 lat ja znów będę jeździć ze znajomymi, bo będziemy bez dzieci, a Ty bardziej docenisz ulotne chwile tylko z rodziną.

    Lubię to

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s