Jestem zwolenniczką karmienia piersią, która karmi swoje dzieci mlekiem modyfikowanym

Dobrze, że nikt nie czytuje tego bloga, bo już sam tytuł prosi się o lincz ze strony zagorzałych zwolenników karmienia piersią i niestrudzonych bojowników o pierś matki w ustach dziecka ;-)

Ten wpis dość długo czekał niedokończony i planowałam w ogóle go nie publikować. Ale tak się składa, że właśnie trwa Światowy Tydzień Karmienia Piersią. Dlatego postanowiłam dać tej historii jeszcze jedną szansę.
Mimo, że już od jakiegoś czasu nie karmię piersią swojej zaledwie 6,5 miesięcznej córeczki, a mój, aktualnie dwuletni, syn na dobre pożegnał się z moim mlekiem mając pół roku, to uważam, że karmienie piersią jest najlepszym sposobem odżywiania niemowlęcia i że warto karmić piersią.
Nie jestem żadną znawczynią w dziedzinie laktacji, ani ekspertką w kwestiach dietetyki. Jestem po prostu mamą dwójki dzieci, która dwukrotnie przeszła trudną drogę podczas karmienia piersią swoich dzieci. Mamą, która wspiera inne mamy karmiące swoje dzieci piersią. Wspieram je i gorąco im kibicuje. Bo wiem, że robią dobrze, że wkładają w to wiele wysiłku i poświęcają bardzo dużo. Brawo drogie mamy! Tak trzymać!
Ale również rozumiem mamy, które dają swojemu dziecku butelkę i dodaję im otuchy, bo doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że życie i macierzyństwo nie zawsze wygląda tak, jakbyśmy tego chcieli.

Z okazji Światowego Tygodnia Karmienia Piersią chciałam dołożyć od siebie małą cegiełkę do promocji KP – opisać swoją historię. Być może pomoże ona mamom karmiącym piersią docenić to, co robią i dzielnie w tym wytrwać. Być może doda otuchy rodzicom, którzy z różnych względów musieli sięgnąć po butelkę. Być może zachęci to osoby, których ten temat w ogóle nie dotyczy, do chwili refleksji.

Continue reading →

Żelazna logika

– Synku, idź spać.
– Nie!
– Jeszcze jeden przytulasek i jeden buziaczek na dobranoc i potem spać.
– Nie!
– Ale kochanie, musisz się wyspać, jeśli chcesz mieć siłę bawić się jutro przez cały dzień.
– Nie! Nie! Nie! Nie! NIE!
– Ty się połóż, zamknij oczka i pomyśl o czymś fajnym.
– NIE!
– O pieskach na przykład.
– Hau hau!
– I o autkach.
– Ati!
– I potem Ci się przyśnią autka i pieski.
– Nie!
– A ja już idę. Dobranoc.
– Nie!
– Idę się poprzytulać do tatusia. Przytulaliśmy się z tatusiem i pojawiłeś się Ty, a potem Twoja siostrzyczka się pojawiła… Jak nie będziemy się z tatusiem przytulać, to znikniecie.
– Pa pa!

Krótki poradnik dla świeżo upieczonych rodziców. Rozdział I

Co zrobić, kiedy dziecko płacze?

Przyzwyczaić się.

No kaman, właśnie zostaliście rodzicami! Więc najbliższe kilka lat spędzicie w towarzystwie płaczących dzieci. A jak dzieci skończą płakać, to zaczną uprzykrzać życie rodziców na inne sposoby: podczas zakupów głośno żądać kupienia zabawki lub chociażby batonika, potem kupienia superwypaśnego smartfona, dania kasy na kino i pizzę, niewtrącania się w prawie dorosłe już życie 12-latka… Przyzwyczajcie się.
I przyzwyczajcie też sąsiadów. Zaglądnijcie do nich z flaszeczką wina i wyjaśnijcie im, że Wasz niemowlak po prostu lubi bawić się w płakanie i wrzaski.

Kwartalnik Ciążozaura – the last issue!

Tydzień 32

– Jest Pani w stanie wskazującym…
– ?
– …na zaawansowaną ciążę…
– Yyy…
– …i nie będę ukrywać, że nie jest najlepiej…
– !!!???
– Wolałabym się z Panią spotkać na porodówce nieco później, tak bardziej w terminie, a nie w przeciągu najbliższych kilku tygodni. Proszę się oszczędzać, koniecznie!
– Ależ ja się oszczędzam! I to bardzo!
– To proszę spróbować oszczędzać się jeszcze bardziej.

Continue reading →

Dzieciaki i zmiana czasu

Jutro jest ten cudowny, wyjątkowy dzień, w którym dostaniemy jedną dodatkową godzinę weekendu zupełnie za darmo! :-D No dobra, nie tak całkowicie gratis, bo na wiosnę z kolei zabiorą nam jedną godzinę naszego cennego snu… Ale do wiosny jeszcze daleko, więc póki co po prostu cieszmy się tym, może nie długim, ale z całą pewnością odrobineczkę dłuższym weekendem ;-)

Continue reading →

Dlaczego nie dowiesz się, jak bardzo wyjątkowe jest moje dziecko

Mój syn jest najwspanialszym dzieckiem na świecie! Już na porodówce był piękniejszy od wszystkich pozostałych noworodków, był od nich grzeczniejszy, mniej płakał, więcej spał i ładniej jadł. Nawet jego kupy pachniały piękniej, niż te zrobione przez inne dzieciaki.
A potem było już tylko lepiej!

boy-526222_1920

Continue reading →